NASZA PRZYGODA Z ZIMNEM

historia powstania TUMMO

Nasza fascynacja zimnem zaczęła się ponad 25 lat temu. Był to czas, kiedy mój przyjaciel, z którym trenowałem sporty walki, postanowił przygotować się do kąpieli w przeręblu. Jego celem było zaadaptowanie organizmu do ekstremalnie niskich temperatur – zimą temperatura powietrza spadała tam nawet do -30°C. Przez cały rok hartował się, kąpiąc się wyłącznie w zimnej wodzie, śpiąc przy otwartym oknie i nosząc zimą krótkie spodenki. Kiedy uznał, że jest gotowy, zadzwonił do mnie z prośbą o asekurację podczas jego pierwszej kąpieli w przeręblu.

Tego dnia świeciło mocne słońce, ale temperatura wynosiła około -25°C. Pojechaliśmy nad pobliskie jezioro, gdzie wspólnie wyrąbaliśmy przerębel. Po rozgrzewce mój przyjaciel zanurzył się w lodowatej wodzie. Patrząc na niego, poczułem nagły impuls – mimo strachu i wątpliwości, bez wahania rozebrałem się i wskoczyłem do przerębla. Wyrzut endorfin był ogromny. Śmialiśmy się wtedy do rozpuku, a ja zrozumiałem, że ten moment zapoczątkował moją pasję do lodowych kąpieli.

Od tamtej pory zimno wielokrotnie przychodziło mi z pomocą, stając się niezawodnym wsparciem w najtrudniejszych chwilach. Kiedy wchodzisz do lodowatej wody, umysł odbierato jako zagrożenie życia – wszystkie problemy dnia codziennego tracą wtedy znaczenie. Liczy się tylko chwila obecna i głęboki kontakt z samym sobą. Ten stan oraz towarzyszące mu wyrzut endorfin uzależnia na całe życie, wprowadzając wewnętrzny spokój, którego nic z zewnątrz nie jest w stanie zakłócić.

Największą trudnością było dla mnie to, że w okresie letnim nie mogłem korzystać z dobrodziejstw zimna. Marzyłem więc o całorocznej lodowej wannie, która pozwoliłaby mi czerpać pełnymi garściami z tej potężnej siły natury. I wtedy poznałem Adama i Bartka.

Wspólnie udało nam się stworzyć TUMMO – nazwę zaczerpnęliśmy z buddyjskiej praktyki „wewnętrznego ognia”, praktykowanej w ekstremalnych warunkach, na śniegu lub w lodowatej wodzie.

Nasza lodowa łaźnia i praktyka wewnętrznego ognia, zwana po tybetańsku „dziką, gniewną energią”, są fundamentem TUMMO. Celem tej medytacji jest doświadczenie głębokiej błogości i pustki – wewnętrznego spokoju, a ciepło, które ogarnia ciało podczas praktyki, jest tylko efektem ubocznym. To właśnie to doświadczenie oraz jego niezwykłe efekty chcemy oferować naszym klientom poprzez nasze urządzenia. TUMMO to nie tylko technologia, to przede wszystkim sztuka zanurzania się w potężnej sile zimna i odkrywania własnej wewnętrznej mocy.

Zapraszamy do wspólnego odkrywania zimna


    POWRÓT

CO MÓWIA EKSPERCI

Zanurz się
w naszych wannach

ZOBACZ WIĘCEJ    

Zanurz się
w naszych wannach

ZOBACZ WIĘCEJ